Doda i Nergal

Od dawna  media mówią o  chorobie Adama Darski, czyli wokalisty  deathmetalowego zespołu Behemoth a prywatnie ukochanego i narzeczonego polskiej plastikowej księżniczki, czyli Doroty Robaczewskiej o jakże artystycznym pseudonimie Doda.
Zespół Behemoth jest bardzo popularny w środowisku metalowców, ale co ciekawe, muzycy są bardziej znani poza granicami kraju niż u nas w Polsce.  U nas więcej mówi się o plastikowej Dodzie i  jej wątpliwych sukcesach scenicznych niż o deathmetalowej kapeli.
Właściwie dopiero związek Dody i Nergala, czyli Darskiego, rozsławił grupę Behemoth w Polsce.
Jednak cały czas mówiono  i pisano o Behemocie właśnie w kontekście związku wokalisty z Robaczewską. Dopiero od  niedawna głośno jest o samym Nergalu,  jednak ponownie nie za sprawą jego  sukcesów scenicznych czy nowo wydanej płyty, lecz w kontekście jego choroby, czyli białaczki. Nawet w programie „Dzień Dobry TVN” jedna z prowadzących a mianowicie Magda Mołek zdążyła już uśmiercić Nergala na wizji.
Ale nie mogłoby przecież być tak, że Doda skupia teraz sobie mniejszą uwagę niż jej narzeczony. Otóż gwiazdka głośno mówi o tym, żeby oddawać szpik, bo brakuje dawców. I można wówczas pomóc nie  tylko Adamowi Darskiemu, ale też innym.
(Gadulek.pl) Ponadto Doda sama ostatniej soboty oddała pół litra krwi, po czym heroicznie dała jeszcze koncert w Kielcach. Naprawdę poświęcenie godne naśladowania. Ciekawe tylko czy zrobiłaby podobnie, gdyby nie chodziło o  Nergala, ale o jakąś inną osobę.
Nergalowi życzymy oczywiście jak najlepiej i liczymy na szybki powrót do zdrowia.

Comments are closed.